• Agata Antkowiak  z podopiecznym
    Agata Antkowiak z podopiecznym

Miłość zamknięta za kratami

Stowarzyszenie Psi-jaciel, działające na rzecz podopiecznych wrzesińskiego schroniska, funkcjonuje od maja 2016 roku. Każdego dnia, od niespełna czterech lat, wolontariusze dokładają wszelkich starań, by zapomniane i porzucone przez ludzi psy znalazły nowy dom z rodziną, która pokocha je już na zawsze. O problemie przepełnionych schronisk oraz adopcji zwierząt w mediach mówi się coraz więcej. Nam udało się porozmawiać z Agatą Antkowiak, sekretarz oraz rzecznik prasową stowarzyszenia Psi-jaciel. 

 

Ilu podopiecznych obecnie znajduje się w schronisku? Czy są to tylko psy, czy także koty?

Na adopcję czeka 91 psów, z czego 81 przebywa w schronisku, pozostałym udało się znaleźć domy tymczasowe. W naszym schronisku znajdują się wyłącznie psy, nie jest ono przystosowane do opieki nad kotami.

 

Czy najwięcej zwierząt trafia do schroniska faktycznie w okresach świątecznym i wakacyjnym, czy aktualnie już te granice się zacierają?

Zdecydowanie, ilość mieszkańców schroniska w okresie wakacyjnym i poświątecznym drastycznie wzrasta, jednak liczba psiaków zazwyczaj oscyluje w okolicach 90, co oznacza, że są również okresy wzmożonych adopcji.

 

Często pojawiają się osoby chcące zaadoptować zwierzaka?

Z roku na rok liczba ludzi zainteresowanych adopcją rośnie. Zawdzięczamy to w dużej mierze mediom, które angażują się w coraz więcej akcji promujących adopcję. Staramy się również lokalnie „reklamować" wrzesińskie schronisko, bo wielokrotnie spotykaliśmy się z sytuacjami, że mieszkańcy Wrześni nie mieli pojęcia o jego istnieniu. W styczniu przeprowadzonych zostało aż 17 adopcji i jak do tej pory jest to najwyższy miesięczny wynik.

 

Na co powinny szczególnie zwrócić uwagę osoby, chcące wziąć psa ze schroniska?

Najważniejsze dla nas jest to, aby potencjalny adoptujący był świadomy tego, jak wygląda opieka nad psem. W ankiecie adopcyjnej zawarliśmy m.in. pytania dotyczące wydatków związanych z posiadaniem psa, czasu jaki będzie spędzał sam w domu, wyjazdów, podczas których trzeba będzie zapewnić mu opiekę, właśnie po to, aby osoba zainteresowana adopcją mogła przemyśleć te aspekty i podjęcie decyzji.

 

Jak przebiega proces adopcyjny?

Proces adopcyjny rozpoczyna się od wypełnienia ankiety przedadopcyjnej. Po jej otrzymaniu umawiamy się na krótką wizytę w domu osoby zainteresowanej. Wizyta nie tylko pozwala nam potwierdzić tożsamość, ale także zweryfikować, czy wybrany pies jest odpowiednim kandydatem. Staramy się jak najlepiej poznawać naszych podopiecznych, aby uniknąć ich ewentualnego powrotu do schroniska. Niekiedy zdarza się, że proponujemy innego pisaka, który lepiej odnajdzie się w danych warunkach.

 

Czy schronisko po adopcji kontroluje rodzinę i zwierzaka? Mam na myśli doglądanie, czy psu nie dzieje się krzywda i czy opieka nad nim jest odpowiednio sprawowana.

Po adopcji zarzekamy sobie prawo do wizyty poadopcyjnej, jednak jest to nasze zabezpieczenie na wypadek wymogu poprawy warunków, postawionego podczas wizyty przedadopcyjnej (takich jak powiększenie budy czy zabezpieczenie ogrodzenia) lub na przykład utrudnionego kontaktu z rodziną.

 

Dom stały a tymczasowy – jaka jest różnica? Jak długo zwierzak może przebywać w domu tymczasowym?

Domem stałym jest dom, w którym pies ma zapewniony dozgonny pobyt. W domu tymczasowym pies przebywa do czasu znalezienia domu stałego. Tymczasowy opiekun nie musi wówczas ponosić żadnych kosztów, wiążących się z opieką nad czworonogiem. Domy tymczasowe są na wagę złota w przypadku szczeniąt, psów chorych lub starszych, dla których warunki schroniskowe są wyjątkowo ciężkie. Opiekun tymczasowy musi wiedzieć, że nie jesteśmy w stanie przewidzieć, jak szybko uda nam się znaleźć dom stały, dlatego taka opieka może potrwać od kilku dni do nawet kilku lat.

 

Czy często zdarzają się powroty psów do schronisk? Jakie są tego przyczyny?

Trudno mi mówić o częstotliwości powrotów psów do schroniska, ponieważ dla nas jedna nieudana adopcja to już o jedną za dużo. Nigdy nie podchodziliśmy do tego statystycznie. Takie sytuacje niestety się zdarzają i nie da się ich zupełnie wyeliminować, dokładamy więc wszelkich starań, by temu zapobiegać. Nasza procedura adopcyjna powstała po to, aby łatwiej nam było weryfikować potencjalnych adoptujących, lepiej poznać ich tryb życia, aby pomóc w wyborze odpowiedniego kandydata na przyjaciela rodziny. Po adopcji staramy się też utrzymywać kontakt, żeby w razie problemów móc szybko zareagować. Przyczyn powrotów psów do schroniska jest mnóstwo, jednak większość sprowadza się do tego, że osoba adoptująca nie była gotowa na posiadanie psa i świadoma tego, jak odpowiedzialnym zadaniem jest opieka nad czworonogiem.

 

Niektóre schroniska w okolicy poszukują wolontariuszy. Czy u was także jest problem z małą liczbą osób, chcących pomagać?

W naszym schronisku podczas wolontariatu często brakuje psiaków do wyprowadzania, wrześnianie bardzo chętnie przychodzą spacerować z bezdomnymi czworonogami.

 

Stowarzyszenie Psi-jaciel organizuje różnego typu akcje np. psi piknik. Na czym on polega? Jakie jeszcze akcje są prowadzone dla psiaków?

Pomysł na psi piknik zrodził się głównie z potrzeby spotkania z naszymi byłymi podopiecznymi. Zdecydowaliśmy, że z okazji każdej rocznicy istnienia stowarzyszenia będziemy organizować piknik, który przyniesie korzyści nie tylko psiakom, ale także wolontariuszom. Z jednej strony jest to impreza mająca na celu zebranie środków na najpilniejsze potrzeby, a z drugiej „urodzinowy” prezent dla członków Stowarzyszenia Psi-jaciel, którzy mogą spotkać psiaki, którymi niegdyś się opiekowali.

Chcielibyśmy, aby w tradycję wpisały się również bale, które organizujemy. Wspieranie bezdomnych psów przez świetną zabawę zyskało już swoich zwolenników, którzy nie wyobrażają sobie opuścić choć jednego balu.

Każdego roku organizujemy także dwa świąteczne bazarki, na których można wylicytować przeróżne ozdoby, gadżety, a nawet ciasta.

Jesteśmy pod ogromnym wrażeniem tego, jaką pomoc otrzymujemy. Dzięki niej nie musimy już skupiać się tylko na zaspokajaniu najpilniejszych potrzeb, ale także snuć plany o budowie naszej wymarzonej „szczeniakarnia”, czyli miejsca, w którym przebywać będą wyłącznie szczenięta, aby zminimalizować ryzyko ich zachorowań.

 

W jaki sposób może pomóc osoba, która chociaż chciałaby adoptować psa, to nie może tego uczynić?

Możliwości pomocy jest wiele, zdecydowanie najbardziej angażującą jest wolontariat, który odbywa się dwa razy w tygodniu i trwa dwie godziny. Jeśli ktoś nie ma możliwości odwiedzania psiaków w schronisku, może adoptować któregoś z nich wirtualnie. Wirtualna adopcja polega na wpłacaniu określonej kwoty na wybranego psiaka. Schronisko przyjmuje również dary w postaci karmy, akcesoriów, zabawek, koców czy kołder. Przed przyjazdem zachęcamy do kontaktu z członkami stowarzyszenia w celu uzyskania informacji o tym, co aktualnie jest najbardziej potrzebne. Jeśli ktoś chce pomagać na co dzień, nie tracąc przy tym energii i pieniędzy, to warto pamiętać o udostępnianiu w Internecie postów z ogłoszeniami na temat naszych podopiecznych, dzięki niemu możemy dotrzeć do większej liczby osób.

Rozmawiała Klaudia Kubiak

 

  • Przygarnij mnie
    Przygarnij mnie

« wstecz

Newsletter