Obóz strażacki po raz siedemnasty

Młodzieżowe Drużyny Pożarnicze Powiatu Wrzesińskiego wzięły udział w szkoleniach w Niemczech. Przystąpiło do nich 25 osób.

Obóz odbył się w Hemkenrode (gmina Cremlingen, powiat Wolfenbüttel) w dniach od 1 do 10 sierpnia 2019 roku. Podczas pobytu w Niemczech uczestnicy szkolili się ze znajomości sprzętu pożarniczego, nauki pływania, ćwiczeń bojowych, ratownictwa medycznego. Od początku trwania obozu organizowano lekcje języka niemieckiego i polskiego, a zajęcia odbywały się w formie zabawy. Młodzież  brała udział także w warsztatach rękodzielniczych. Obozowicze zwiedzili Wolfenbüttel, spacerowali ulicami miasta, pojawili się również w strażnicy. Wybrali się do centrum integracji nauki – Pheano, które jest wspaniałym miejscem rozrywkowym i edukacyjnym. Odwiedzający mogli przeprowadzić eksperymenty fizyczne, matematyczne i chemiczne. Młodzież zwiedziła i oddała hołd ofiarom obozu pracy w Schandelah.

W trakcie spotkania odbył się szereg innych imprez m. in. konkurencje sportowe olimpiady obozowej, dyskoteki, ogniska połączone z grillem. Obóz był wizytowany przez  szereg organizacji strażackich i samorządowych, także przez wicestarostę wrzesińskiego Waldemara Grzegorka i wójt Gminy Kołaczkowo Teresę Waszak, którzy uczestniczyli w podsumowaniu spotkania młodzieży strażackiej. Obóz odbył się już 17 raz, kolejny zaplanowany jest na lipiec 2020 roku, w Polsce. Organizatorem wyjazdu  było OSP Kołaczkowo. O wsparcie finansowe i materialne zadbało Starostwo Powiatowe we Wrześni,  Polsko-Niemiecka wymiana młodzieżowa, Gmina Września i Kołaczkowo, Powiatowy Bank Spółdzielczy we Wrześni, Lokalna Grupa Działania Z Nami Warto oraz Gminna Komisja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych w Kołaczkowie.

Michał Stefański
prezes OSP Kołaczkowo

  • obóz (1)
  • obóz (2)
  • obóz (3)
  • obóz (4)
  • obóz (5)

 

UWAGA

Zgodnie z Zarządzeniem Starosty Wrzesińskiego nr 17/2019 z dnia 01 sierpnia 2019 r., Starostwo Powiatowe we Wrześni w dniu 16 sierpnia 2019 r. (piątek) będzie nieczynne, w zamian za pracę w dniu 31 sierpnia 2019 r. (sobota), tego dnia Starostwo Powiatowe będzie czynne w godzinach od 7:00 do 15:00.


 

Powiatowe dziękczynienie za plony

Tradycji stanie się zadość. Dożynkom towarzyszyć będzie korowód i dzielenie chleba, a na tegorocznych starostów wybrano Lucynę Rzepkę i Marka Kubiaczyka. 
Lucyna Rzepka ma 36 lat. Pochodzi ze Słomowa, z rodziny rolniczej. Wraz z mężem oraz dwójką dzieci mieszka w Psarach Polskich, gdzie wspólnie gospodarują na 25 ha ziemi, z ukierunkowaniem na uprawę kukurydzy, buraków i zboża, które są przeznaczane na paszę dla zwierząt. Hodują 50 sztuk bydła opasowego oraz 15 macior w cyklu zamkniętym. Pani Lucyna pełniła już rolę starościny dożynek gminnych w Nowym Folwarku.
Praca rolnika nie jest łatwa. Wstaje się bardzo wcześnie rano i kładzie spać późno w nocy, bo trzeba przede wszystkim oprzątnąć zwierzęta. Tutaj nie ma miejsca na święta czy beztroskie wakacje. Czasami myślę, że przecież łatwiej byłoby bez tego gospodarstwa. Ale ja się pracy nie boję i jak trzeba to ciągnikiem jeżdżę czy kombajnem młócę – mówi starościna.
Pani Lucyna wraz z mężem nie chcą, żeby ich dzieci w przyszłości musiały zajmować się gospodarstwem. Wiedzą, ile to wymaga pracy. Tym bardziej, gdy upały wcale nie pomagają rolnikom. Po ubiegłorocznej suszy, w tym roku ponownie ruszył proces szacowania szkód. Państwo Rzepka także będą mieli straty w uprawie, a to w ich przypadku wiąże się z koniecznością dokupienia paszy dla zwierząt. Mimo to nie chcą rezygnować z uprawy ziemi. Lubią, to co robią. Po wykonanej pracy czują satysfakcję. Szczególnie podczas dożynek, czasu świętowania i dziękowania za plony, oraz prośby o kolejny pomyślny rok.
Tegorocznym starostą dożynek został Marek Kubiaczyk z Kokoszek. Ma 59 lat i wraz z dziećmi uprawia 109 ha ziemi oraz prowadzi Zakład Robót Wielobranżowych. Pan Kubiaczyk gospodarzy od 1981 roku. Bardzo wcześnie musiał przejąć po swoim ojcu gospodarstwo, które w rodzinie jest od pokoleń. Oprócz uprawy kukurydzy, pszenicy i pszenżyta, pan Marek hoduje 1300 sztuk tuczników.
Na początku dziadek miał tylko 9 ha. Później zaczęło się to rozwijać, dokupowałem coraz więcej ziemi. Słyszę często, że nie opłaca się hodować świń. To prawda, ale trzeba powiedzieć, że nie opłaca się tego robić w małych liczbach. Tym bardziej, gdy teraz są takie wahania cenowe – mówi starosta dożynek.
Pan Kubiaczyk przyznaje, że lubi pracę na roli. Uważa jednak, że ważna jest dobra organizacja i pomysł, jak wszystkim zarządzać. Cieszy go, że syn skończył studia rolnicze i sam coraz bardziej angażuje się w pracę na roli. Starosta dożynkowy powoli przekazuje gospodarstwo oraz firmę dzieciom. Uważa, że nadszedł czas, by to młodzi przejęli stery. Mają świeży umysł i nowe spojrzenie na wiele spraw.

Klaudia Kubiak
 

  • Lucyna Rzepka z córka
    Lucyna Rzepka z córka
  • Marek Kubiaczyk z wnuczką
    Marek Kubiaczyk z wnuczką

Newsletter