• Dionizy Jaśniewicz

Doświadczenie procentuje

O zimowej wyprawie na K2, powiatowych inwestycjach i o tym, dlaczego nasz powiat jest obiektem zazdrości rozmawiamy ze starostą wrzesińskim Dionizym Jaśniewiczem.

Zacznijmy od podsumowania ubiegłego roku. Jak pan go ocenia?
To był ważny rok chociażby ze względu na rozpoczęcie dużego przedsięwzięcia, jakim jest rozwój szkolnictwa zawodowego na terenie powiatu wrzesińskiego. Weszliśmy w pierwszy etap realizacyjny, który będzie kontynuowany w roku 2018, a zakończony w 2019. Udało się przygotować szereg dokumentów i materiałów dotyczących zadań inwestycyjnych, co było głównym wyzwaniem ubiegłego roku. Ponadto z bieżących spraw – wiele zrobiliśmy na drogach powiatowych, jak co roku kontynuowaliśmy także prace modernizacyjne w naszych placówkach oświatowych. Ostatecznie wynik finansowy za rok 2017 na progu 2018, czyli wchodzenia w nowy rok budżetowy, napawa optymizmem.

Zeszłoroczny budżet powiatu określił pan jako wyprawę na K2, a tegoroczny jest niemal dwukrotnie większy. Skąd taka różnica i na jakim etapie wyprawy jesteśmy?
Jest to wejście na K2, które przebiega w kilku etapach: w 2017 roku nastąpiło budowanie pierwszej bazy, natomiast 2018 jest tym najważniejszym etapem wchodzenia na szczyt, czyli zdobywania K2 i to w porze zimowej, bo tegoroczny budżet jest bez precedensu. Jest prawie podwojony w stosunku do budżetów poprzednich lat, do tego ponad 53% wydatków stanowią zadania inwestycyjne. Myślę, że trudno byłoby znaleźć budżety samorządowe, gdzie poziom inwestycji jest tak wysoko ulokowany. Jest to związane właśnie z programem rozwoju szkolnictwa zawodowego na terenie powiatu wrzesińskiego, ale też ogólnie z inwestycjami oświatowymi i zadaniami drogowymi w 2018 roku. To stanowi sól tego budżetu.

Co będzie działo się na drogach powiatowych w tym roku?
Największą inwestycją będzie przebudowa ulicy Kościuszki we Wrześni, na której pojawią się dwa ronda i nowe ciągi pieszo-rowerowe. Dzięki temu zyska nowoczesne oblicze, a pamiętajmy, że jest ona bardzo ważna nie tylko dla samych wrześnian, ale także dla tych wszystkich, którzy przez Wrześnię przejeżdżają. Przygotowujemy też projekty na inne zadania drogowe, na które będziemy chcieli pozyskać środki. W kwestii Kościuszki środki zewnętrzne zostały już częściowo pozyskane i w miarę upływu czasu mogą wzrosnąć. Cieszy też to, że w tym roku udało nam się wypracować wspólnie z samorządami gminnymi wiele inwestycji drogowych w poszczególnych gminach i tym razem wspólnie ustaliliśmy priorytety, które z punktu widzenia lokalnych społeczności oceniane są jako najważniejsze. Mówimy tutaj o budowie dróg, chodnikach, o praktycznie całej infrastrukturze drogowej, przy czym to wszystko zostało dość proporcjonalnie rozdzielone pomiędzy wszystkie gminy powiatu wrzesińskiego. Oczywiście traktujemy środki, które pojawiają się w budżecie w momencie jego uchwalania jako wyjściowe i mamy nadzieję, że w trakcie realizacji budżetu będzie ich jeszcze więcej i będziemy mogli poszerzać zadania, które przyjęliśmy na początku roku 2018. Często tak bywało i mam nadzieję, że i w tym roku tak będzie, że ten budżet będzie budżetem o wiele większym niż założyliśmy w tej chwili.


Już kolejny raz powiat potwierdza efektywność w pozyskiwaniu funduszy unijnych. Jak pan to 
skomentuje?

Zarówno w poprzedniej perspektywie unijnej, jak i tym razem staramy się być skuteczni w pozyskiwaniu środków zewnętrznych. W zasadzie bez nich trudno byłoby nam podejmować duże przedsięwzięcia jak budowa Centrum Badań i Rozwoju Nowoczesnych Technologii, ale też i mniejszych projektów, nie tylko oświatowych, ale również dotyczących pomocy społecznej. Zdecydowanie jesteśmy liderem w sięganiu po środki unijne – zadania realizowane w oparciu o nie są dofinansowane na poziomie powyżej 85%. To wielki sukces, ale chciałbym podkreślić, że nie byłoby to możliwe, gdyby nie dobrze przygotowana i wytrenowana w tym kadra urzędników powiatu – nie tylko Starostwa Powiatowego, ale również jednostek powiatowych. Zdobyte w poprzednich latach doświadczenie i wiedza dzisiaj procentują, a najlepszym dowodem na to, że dobrze działamy jest ilość i wielkość środków pozyskanych na realizację naszych zadań.

Tak jak już pan wspomniał, największe inwestycje są związane z oświatą. Jakie będzie ich znaczenie dla naszego regionu?
Myślę, że w miarę upływu czasu będziemy coraz bardziej doceniali ich wartość. Dzisiaj podstawowym problemem jest rynek pracy, a w zasadzie już nie poszukiwanie zatrudnienia, tylko rynek, na którym pracodawcy poszukują wykwalifikowanych pracowników. Okazuje się, że dla nowych inwestycji w firmach i przedsiębiorstwach z terenu naszego powiatu barierą jest brak wykwalifikowanej siły roboczej. Cały projekt dotyczący rozwoju szkolnictwa zawodowego, czyli Centrum Badań i Rozwoju Nowoczesnych Technologii oraz rozbudowa Powiatowego Centrum Edukacji Zawodowej, służy przygotowaniu bazy do kształcenia zawodowego. Temu towarzyszą tzw. miękkie programy, które dotyczą już prowadzonych szkoleń zarówno dla poszukujących pracy, jak i osób pracujących, czyli tych, które zmieniają lub podwyższają swoje kwalifikacje. Program obejmuje również młodocianych i młodzież uczącą się, czyli całe spektrum związane z kształceniem zawodowym – przygotowanie nowoczesnego pracownika na potrzeby współczesnego rynku pracy. Jest to zadanie nie do przecenienia i tak jak powiedziałem, w miarę upływu czasu, gdy ta inwestycja będzie się sprawdzała, będziemy coraz bardziej ją doceniali. Na etapie przygotowywania projektów i budowania ich koncepcji podpisaliśmy ponad 30 listów intencyjnych, które świadczą o tym, jak duże jest zainteresowanie firm i przedsiębiorców tym projektem. Są to nasi potencjalni klienci, oczekujący, że przygotujemy im pracowników, którzy sprostają wyzwaniom, przed którymi dzisiaj stoi rynek pracy.

To jeszcze ostatnie pytanie – co oprócz inwestycji cieszy pana w naszym powiecie?
Cieszy mnie to, że powiat wrzesiński jest miejscem, do którego inni trochę wzdychają z zazdrością. Mam okazję to obserwować przy okazji różnego rodzaju konferencji, wyjazdów, spotkań: kiedy pojawiają się hasła „Września”, „powiat wrzesiński”, to pada stwierdzenie „wy spryciarze”. Najczęściej w sensie sugestii, jakobyśmy mieli szczęście od nas niezależne. Troszeczkę się nam przygaduje, ale tak naprawdę jest to zazdrość, że Września się rozwija. Dotyczy to nie tylko samorządu powiatowego, ale też większości samorządów gminnych na terenie powiatu wrzesińskiego, gdzie od kilku dobrych lat zmiany następują w takim tempie, że nawet my sami, jako współautorzy tych przemian, jesteśmy zaskoczeni. Dlatego trudno się dziwić tym, którzy powiat wrzesiński obserwują z pewnej perspektywy i jawi im się on jako swego rodzaju ziemia obiecana.
       

      Rozmawiała Klara Skrzypczyk


 

« wstecz

Newsletter